Treningi driftu na torze „Poznań” cieszą się ogromnym zainteresowaniem zarówno wśród kierowców – jak i wśród fanów tego sportu, oraz fotografów. W minioną niedzielę odbył się już trzeci w tym roku trening w stolicy Wielkopolski. Dla miłośników sportów motorowych weekend ten był bardzo sprzyjający, gdyż w dzień poprzedzający trening, na torze odbywała się eliminacja IV Rundy kryterium SuperOES (fotorelacja również dostępna jest na naszym portalu) – tak więc ekipy foto/video miały pełne ręce roboty, w pozytywnym tych słów znaczeniu. W treningach organizowanych przez Automobilklub Wielkopolski udział wziąć może każda osoba posiadająca samochód z tylnym napędem i kask – tak więc mamy do czynienia ze sporym wachlarzem kierowców i samochodów. W tą pierwszą niedzielę kwietnia na
torze zjawiło się bardzo wielu (w stosunku do miesięcy poprzednich) kierowców – i choć trening teoretycznie jest „kameralną” imprezą głównie dla wtajemniczonych w temat, nie zabrakło również licznych obserwatorów. Fakt ten spotęgowany został odbywającą się równolegle giełdą samochodową – dźwięk silników, oraz pisk opon skutecznie przyciągnął sporą ilość „giełdowiczów”. Pierwsze samochody na nitkę toru kartingowego wjechały z kilkunastominutowym opóźnieniem w stosunku do zakładanego programem ramowym czasu – było to w okolicy godz. 10:20. Z czasem samochodów na torze przybywało, a piękna pogoda dodatkowo umilała pobyt na torze. Był to pierwszy trening w tym roku, na którym tor był naprawdę suchy – dla wielu z zawodników to pierwsza próba ustawień, modyfikacji i przeróbek dokonanych w „driftowozach” przez sezon zimowy. Sporym „smaczkiem” tego treningu był przyjazd Krzysztofa Tereja,
znanego na polskiej scenie driftingowej jako „Tery”. Pracę nad jego niesamowitą Mazdą RX7 (FD3S) dotychczas śledziliśmy jedynie na forach poświęconych driftingowi, oraz Facebooku – w niedzielę wreszcie mieliśmy okazję zobaczyć go w akcji, na żywo – wszakże to tylko testy przed zbliżającym się sezonem, ale jego jazda na wielu wywarła ogromne wrażenie. Oczywiście pojawiło się również sporo innych samochodów jak np. liczne BMW E30/E36/E34, Nissany S13/S14 oraz teamy wyścigowe, min. Lamówki Drift Team z Łodzi. Jak to na treningach bywa – nie obyło się bez uszkodzeń i awarii. Początkowo niewielki pożar Mazdy RX7 wyżej wspomnianego Krzysztofa Tereja, następnie awaria sprzęgła w BMW M3, problemy z elektryką w jednym z Nissanów S14a i kilka innych nieprzewidywanych i nieprzyjemnych wydarzeń. Zawodnicy aż do godziny 16:00 mieli praktycznie cały tor kartingowy dla siebie – trening mijał, wiele osób jeździło znacznie ciekawiej z godziny na godzinę. Niedziela pod hasłem „drift” upłynęła we wspaniałej atmosferze, na wspaniałym obiekcie jakim bez wątpienia jest tor „Poznań”. Kolejny trening już 20 maja – a tymczasem zapraszamy do galerii zdjęć.
Tekst i Zdjęcia: Łukasz Kaszuba




