Grudzień, śnieg lub deszcz oraz niska temperatura. Z takimi warunkami zazwyczaj kojarzy nam się słynna ulica Karowa. Jednak tym razem było inaczej. W niedzielę 21 czerwca z trasą, którą doskonale znają uczestnicy Warszawskiej Barbórki zmierzyli się 5-krotny rajdowy mistrz świata Sebastien Loeb i jego kolega z zespołu Citroena hiszpan, Dani Sordo oczywiście w Citroenie C4 WRC. A wiadomo że jak „Pani Karowa” to i Krzysztof „Szaya” Szaykowski w roli komentatora,Pomimo trwających przygotowań do startującego już w ten czwartek Rajdu Polski zawodnicy znaleźli czas, aby pokazać się warszawskiej widowni. Jednak zanim można było zobaczyć ich przejazdy do rywalizacji stanęli uczestnicy europejskiego programu Citroen Racing Throphy Polska. Młodzi kierowcy musieli zmierzyć się z ta najsłynniejszą rajdową ulicą w Polsce w samochodach Citroen C2R2.
Najlepszy czas osiągnęła załoga Tomasz Gryc/Krzysztof Zubik, która nie kryła swojej radości po ogłoszeniu wyników. Jednak najważniejszy punkt na który czekał piętnastotysięczny tłum był dopiero przed nimi. Na pierwszy ogień poszedł Dani Sordo. Ryk silnika WRC, którego już dawno nie było słychać na polskich OES-ach okazał się symfonią dla uszu dla zgromadzonych widzów. Potem przyszła oczywiście kolej na pokaz swoich umiejętności w wykonaniu 5-krotnego mistrza Sebastiena Loeba. Obaj kierowcy bez żadnych problemów ujarzmili słynną kostkę na „Pani Karowej” i pokazali warszawskiej publiczności jak łatwo można panować nad ponad 300-konnym potworem. Nie jeździli jednak ze swoimi etatowymi pilotami. Na prawym fotelu Citroena można było ujrzeć mistrzów olimpijskich Leszka Blanika i Sylwię Gruchałę, aktora Artura Żmijewskiego, kucharza Pascala Brodnickiego a także dziennikarza Marcina Prokopa. Polskie gwiazdy były pod wielkim wrażeniem umiejętności obu kierowców.
Na finał przygotowana była wielka niespodzianka. Podczas ostatniego przejazdu na prawy fotel do samochodu Sebastiena Loeba usiadł sam Dani Sordo,
aby po raz ostatni w ten czerwcowy wieczór pokazać się warszawskiej publiczności. Oczywiście podczas pokonywania trasy nie obyło się bez bączków i jazdy poślizgami na całej długości ulicy Karowej.
To oczywiście nie koniec rajdowych emocji, gdyż już w ten weekend na mazurskich szutrach odbędzie się 66 Rajd Polski który jest jednocześnie 8 eliminacją Rajdowych Mistrzostw Świata. Na trasach wokół Mikołajek oprócz kierowców zespołu Citroena będzie można podziwiać cała światową oraz polską czołówkę z WRC i RSMP.
Fot. Red Bull











