Miałem napisać dziś o nowym modelu Ferrari… Ale Patrząc na newsa dotyczącego Lambo o niesamowicie prostym do zapamiętania symbolu LP570-4 Superleggera stwierdziłem, że co za dużo to niezdrowo. Szukając jakiejś ciekawostki zobaczyłem dwa zdjęcia i wtedy pomyślałem, że to jest to! Od taka „stara, zwyczajna e-trzydziestka”. Z tym, że jest stara ciężko się nie zgodzić, ale zwyczajna to ona raczej nie jest. Ogólnie przyjęło się, że piękne e30 to takie, które ubrano w zderzaki i progi m technik, założono szprychowe felgi BBS, cudownie jest gdy na klapie również widnieje delikatny spoiler m technik, mógłby przytrafić się jakiś chrom no i oczywiście wąąąska lampa. Czego chcieć więcej? Faktycznie jest to ładny, klasyczny, kolekcjonerski zestaw. Za 20 lat takie auto będzie pewnie warte… Będzie sporo warte. Osobiście jednak wolę nie wąską, a szeroką lampę, co już sprowadza na mnie podejrzany wzrok fanów bawarskich cacuszek. No trudno;) BBS? Bardzo ładna felga, świetnie pasuje do BMW, ale popatrzcie na zdjęcia poniżej. Koło, które nadaje się raczej do Corolli AE86, lub odrestaurowanej Silvii S12 w moich oczach genialnie wygląda na niemieckim kanciaku. Do tego kolor! Ostry pomarańcz, bijący po oczach! Wszystko na glebie i do tego nadające genialnego klimatu obrysówki, tak charakterystyczne dla wozów wyprodukowanych na rynek amerykański. Najwięksi fani BMW, królowie chromu, ludzie mający w garażach po pięć kompletów wypolerowanych na błysk srebrnych BBS RS już pewnie klną. Ale spójrzcie na to z innej strony. Co jest bardziej nietypowe? Moim zdaniem właśnie ten egzemplarz, właśnie to auto z pozoru zwyczajne, może nawet nie do końca wizualnie dopieszczone, ale jednak odmienione tymi rażącymi w oczy felgami. Jest wyjątkowe, widać ma w sobie coś takiego co sprawia radość właścicielowi. Nie wiem czemu, ale stwierdzam to wszystko na podstawie tych dwóch fotek. Myśląc trochę o e30 zawsze mam przed oczami nisko posadzony samochód, najlepiej z seryjnym nadwoziem, ewentualnie z ospojlerowaniem m technik i jakimiś pięknymi klasycznymi felgami. Teraz wiem, że w tym obrazie zawsze brakowało jaskrawo pomarańczowych, albo wręcz fluorescencyjnych obręczy niekoniecznie „german style”. 18 cali też na pewno nie jest koniecznością. Poniższe zdjęcia przedstawiają w moim mniemaniu jedno z najfajniejszych e30 jakie widziałem, czy tylko na zdjęciach, czy to na żywo. To coś jak facet w jeansach i sweterku, mający na nogach pomarańczowe buty! Sam raczej bym się tak nie ubrał, ale po takim stroju widać, że koleś jest „pozytywnie walnięty”;] Tak jak i ten samochód, który kiedyś był 318i, a teraz pod maską ma S52/B32!


W naszym kraju widziałem już takie szalone kolory felg na beemkach i od zawsze uważałem, że to świetny pomysł, te zdjęcia utwierdziły mnie w tym przekonaniu i na pewno zachowam je sobie gdzieś w otchłani komputera.
A jakie jest wasze zdanie? Czekam na komentarze. Te przychylne, ale też te niekoniecznie miłe, mające jednak coś wspólnego z pojęciem „kultura”. Może wywiązać się ciekawa polemika:)
Tekst: Michał Kwapis
Foto: Risky devil





Że tak powiem rasowe e30 coś czego jest mało na naszych drogach. Bardzo ładne auto
Coś jest w tym aucie !
Osobiście też nie przepadam za wąską lampą.
Za to ta beemka znajdzie swoje miejsce w moim rankingu top10 e trzydziestek !
A tu sie wkradl blad merytoryczny.
IS nie mialo 4 furtek… nawet w UnitedStatesOfApes jak bylo z m42 to nie byl to IS.
a obrysowki mowia wyraznie ze amerykaniec, no i ta rejestracja kwadratowa.
ciekawe czy mieli chociaz w tej ameryce LSD w tym 318i.
swoja droga- ladne te felgi, gleba, mtechnik i silniczek.
co jeszcze trzeba do szczescia?
na pewno nie jest to jednak egzemplaz do top10, bo w tym top10 jest tez kilka JDM- nie dziele aut na kontynenty, musza tylko byc DRIFT-HAPPY.
Źródło informacji mówiło iż jest to IS, teraz również twierdzą, że jest to 318i. Także za nieścisłość przepraszamy.