Honda Civic Type-R FD2, to samochód, który niełatwo znaleźć na naszych drogach. Nie wspominam już o egzemplarzach dotkniętych ręką tunerów. Upojeni widokiem mniej lub bardziej udolnych przeróbek Civ’ów piątej generacji, a głodni egzotycznych (jak na nasz kraj) modyfikacji Type-R FD2, musimy uciekać się prosto do rodzimego kraju Hondy – do Japonii.
Opisywany egzemplarz jest efektem pracy japońskiego tunera – Seeker. Do jego tokijskiej siedziby trafiła czysta czterodrzwiowa seria, a wyjechał pomarańczowy demo car, który ma godnie reprezentować firmę. Zmieniło się sporo. Sporo części sygnowanych jest logo samego Seekera. Dlatego też nie zobaczymy tak oczywistych dodatków jak fotele Bride, czy wydechu jednej z ukochanych przez fanów JDM marek, np APEXi? To co rzuca się w oczy we wnętrzu i naszym zdaniem nie jest plusem, to pasy SCHROTH. Jak na demo car prosto z Japonii… Chyba nie jest to do końca „szałowy” wybór, nie tyle ze względów praktycznych, co z punktu widzenia wyglądu. Na zewnątrz zmiany widoczne gołym okiem. Na warsztat poszedł cały body kit (w tym zderzaki, maska, tylny spoiler a nawet klamki). Oczywiście króluje carbon. Mechanika jak w przypadku wielu demo carów to drugi plan. Wiadomo nam o wspominanym wcześniej kompletnym układzie wydechowym, być może delikatnie polepsza osiągi, ale za to na sto procent robi wymagane „SHOW” zarówno pod względem wyglądu, jak i dźwięku, który się z niego wydobywa.
Tekst: Michał Kwapis
Foto: jonsibal.com














Fajna. Co do pasów to widziałbym faktycznie zielone TAKATA. Felgi też takie sobie, ale ogólne wrażenie pozytywne