Nissan 370Z Coupe Black Edition
Nissan 370Z Coupe Black Edition. Będzie to specjalna, limitowana wersja mająca uczcić po czterdziestu latach piękno i wyjątkowość maszyn, nieprzypadkowo nazywanych Fairlady. Klasyczny napęd na tył, odpowiednia dawka mocy i jedyny w swoim rodzaju wygląd. Do tego japońska dusza i cała reszta “tego czegoś”, czego nie mają auta niemieckie, francuskie amerykańskie… To wozy, które potrafią wyglądać na parkingu przed restauracją tak jak prawdziwa Fairlady na salonach, ale również mają pazur i są w stanie być bezczelnymi i bezkompromisowymi panami wszelkich ostrych zakrętów. Od lat, najpierw Fairlady Z, nie tak dawno 350Z, a teraz 370Z miały i mają swoich kupców i fanatyków, dlatego też nietrudno przewidzieć, że po Black Edition najlepiej już ustawić się w kolejce. A warto! Egzemplarze tej specjalnej edycji pojawią się tylko i wyłącznie w nadwoziu Coupe i będzie ich zaledwie 370 sztuk. Dwa unikalne kolory lakieru, 19-calowe obręcze RAYS, pod nimi czerwone hamulce i ten mały szczególik. Emblemat “40th Anniversary” pod tylnym spoilerem. Wewnątrz oczywiście skóra, rzucająca się w oczy czerwona nić i delikatne napisy przypominające nam, że nie siedzimy w zwykłym 370Z. Podróż ułatwi nawigacja i dodatkowo uprzyjemni dobrej jakości system Audio ze złączem USB. Silnik pozostaje bez zmian. V6 o pojemności 3.7 litra, daje moc 328 koni mechanicznych, co przy skrzyni manualnej pozwala na przyspieszenie od zera do setki w około 5.3 sekundy, w przypadku automatu potrzebne jest dodatkowe 0.3 sekundy. Prędkość maksymalna ograniczona do 250 km/h. Samochód kosztował będzie 33645 funtów w opcji z 6 biegowym manualem. Automat to dodatkowe 1400 funtów. Dla fanów marki auto warte zainteresowania, chociażby przez swoją wyjątkowość.
Tekst: Michał Kwapis
Foto: carscoop





















