III SuperOES na Torze Kielce to zmienne warunki pogodowe, ponad 100 zawodników i całkowicie nowe auto na podium. Najpierw na wilgotnej, a potem z biegiem czasu wysychającej nawierzchni doskonale radził sobie żółty Lancer Evo, który niedawno został „ukończony” i po raz pierwszy startował w SuperOESie… Omawiany egzemplarz nie jest co prawda tak mocny jak najlepsze auta konkurencji, ale za to jest o kilkaset kilogramów lżejszy od wielu VIII i IX jeżdżących na kieleckich imprezach, jest to bowiem wersja RS. Przy pomocy tego auta trzecie miejsce w generalce zajął Marcin Zbożeń, samochód pożyczył swojemu koledze z klubu – Rafałowi Grzesińskiemu, któremu udało się… Wygrać impezę! Umiejętności Rafała jesteśmy w pełni świadomi, ale tym razem jechał nie swoim autem, poprawiał czasy i w rezultacie zabrał puchary za 1 miejsce w klasie VI i generalce. Pomiędzy panów wskoczył Waldemar Kluza i wywalczył 2 miejsce, również w Mitsubishi Evo. Ta runda to wiele ciekawych aut, które były po raz pierwszy w Kielcach, ale był jeden rodzynek, którego chyba w ogóle mało kto widział na jakimkolwiek polskim torze wyścigowym. Mowa o Nissanie 370Z. Takim egzemplarzem przyjechał jeden z uczestników i próbował swoich sił w klasie piątej. Więcej informacji, dłuższa relacja oraz obszerna galeria już niedługo na: www.superoes.pl Tymczasem polecamy kilka najciekawszych fotografii z imprezy.
Tekst/foto: Michał Kwapis

































