Wyjazd do Wyrazowa to chyba obowiązek numer jeden w każdym sezoni:) Pierwszy raz byłem tam na Japan Drift Attack, w 2009 było to Kolter Drift Open, w tym roku impreza rozgrywana we wrześniu to III runda Drift Open 2010. Jak zawsze było warto, po raz kolejny ekipa organizująca poradziła sobie świetnie, a ja przywiozłem porcję fot. Oprócz poślizgów i walki na centymetry, były dzwony, było kilka wyjazdów poza tor i innych ciekawych akcji!
Wiadomo, że każdy czeka na fotki, ale Ci którym nie było dane pojechać do „Stolicy polskiego driftu” jak to określił komentator Piotr „ping” Grąbkowski może będą zainteresowani kilkoma słowami komentarza. Przede wszystkim, była to trzecia i ostatnia runda Drift Open w tym sezonie, poza tym IV runda Dritingowego Pucharu Polski. Pucharów rozdano więc kilka.
Wszystko zaczęło się w sobotę, wybrano TOP32, aby w niedzielę rozegrać kolejne pojedynki najlepszych trzydziestu dwóch drifterów. Kwalifikacje przebiegały w nienajlepszych warunkach, jednak dzień zawodów to suchy tor, bez kropli deszczu. Kto zwrócił moją uwagę? Na pierwszym miejscu chyba „Juri” i jego niebiesko pomarańczowy Nissan S12. Po tym jak to latało, ja określam ten samochód jako mała chora psychicznie mysz uciekająca przed wściekłymi kocurami! Ten samochód po złamaniu do zakrętu potrafi przejść go niesamowitym kątem, do tego mega szybkie przekładki i zero problemu z dogonieniem lub nawet wyprzedzeniem innego auta w drifcie. Czemu mysz? Wyobraźcie sobie tego małego japońca i e39 Słomy, którego „coś” co wystaje ponad maskę wygląda jakby zaraz miało zacząć strzelać! Więc S12 to mycha, a e39 to ten kocur;) Jedno z najpiękniejszych aut rundy to z pewnością Nissan R32 Kaliego z ekipy prodrift. Kult i piękne nadwozie, do tego ciekawe oklejenie i chmura dymu przy każdym wciśnięciu gazu. Świetną robotę robił również Michał Klasa w czerwonym S14A D1KRK. Piękna jazda w parach, samochód na parkingu wygląda dość niepozornie, jednak na zakręcie pokazuje swój potencjał, który jest w pełni wykorzystywany przez kierowcę.
Moc aut to jedno, ale Wyrazów znów dał dowód na to, że potencjał mechaniczny to jedno, ale i tak bardziej liczy się ten ludzki. Do TOP32 dostały się bowiem około 200-konne BMW e30, a ich kierowcy uzmysłowili publiczności, że na tak ciasnym i technicznym torze ich 200 koni, może nawiązać równą walkę z ponad 400-konnymi potworami. Tak to już jest w Wyrazowie:) Czas wspomnieć o pucharkach.
III Runda Drift Open 2010:
1. Jakub Przygoński
2. Piotr Jankowski
3. Wojciech Łubkowski
IV Runda DPP 2010
1. Grzegorz Potocki
2. Maciej Jarkiewicz
3. Adrian Pelc
Klasyfikacja generalna DRIFT OPEN 2010
1. Przemysław Jańczak
2. Mateusz Włodarczyk
3. Paweł Trela
Szczegóły na stronie www.drift-open.pl
A teraz zapraszam do zdjęć.
Tekst/Foto:Michał Kwapis














































































