Zapowiadaliśmy fajnego sedana, dotrzymujemy obietnicy. Zazwyczaj mówiąc komuś o Hondzie Civic piątej generacji pomyśli on o „jajku”, czyli hatchbacku, których na naszych ulicach jest bardzo dużo, ewentualnie przypomni sobie o nadwoziu coupe. Raczej nie przyjdzie mu do głowy czterodrzwiowy Japończyk z obszernym bagażnikiem. Takie właśnie auto jest naszym dzisiejszym bohaterem. Karol, znany na forach jako ceelx jest właścicielem takiego oto rodzinnego wozu. Rodzinny wyjechał z fabryki w 1992 roku i taki pozostał do teraz, mimo sporej metamorfozy.Zacznijmy od samego początku. Honda ceelx’a w pierwszym swoim seryjnym wcieleniu miała zwyczajny srebrny kolor. Po kilkunastu latach gdzieniegdzie wkradła się rdza. Jak to z Hondami będącymi we władaniu młodych ludzi bywa, pojawiły się fajniejsze felgi, nieseryjne tylne lampy, naklejki… Właściciel cały czas modyfikował swoje auto, opisując wszystko na forach internetowych, głównie: civic5g.pl i civicklub.pl. To właśnie na tym pierwszym zobaczyłem ten
egzemplarz i co jakiś czas zaglądałem z ciekawości w którą stronę wszystko podąża. Opinie internautów były różne, tak jak w przypadku każdego auta, jednak do pewnego momentu -lakierowania. Jak to na forach bywa, Karol wspomniał, że ma plan, zaczęły padać różne propozycje i podpowiedzi, biały, ciemno zielony, czarny… On jednak zawsze robi po swojemu, tym razem na dodatek dochował tajemnicy chyba prawie do samego końca. Pierwsze zdjęcia auta… I szok. Pozytywny szok! Odcień z palety Hyundai’a w stu procentach pasuje do tego w jakim kierunku auto jest modyfikowane. Wszyscy zgodnie powiedzieli, że wygląda rewelacyjnie. Z czasem dochodziły i cały czas dochodzą co rusz to nowe gadżety, większość wykopana na Ebay’u i dzięki temu sedan nie idzie już w stronę USDM, a po prostu coraz bardziej się w nim zagłębia. Lista zmian wizualnych jest długa i jak już wspomniałem, trudno ją jednoznacznie określić, bo z tygodnia na tydzień pojawia się jakiś ciekawy smaczek. Te najbardziej widoczne? Tylne lampy OEM USDM, tylna blenda USDM, dokładka tylnego zderzaka… Z przodu lampy clear black, kierunkowskazy amber, jdm’owe „płaskie” kierunkowskazy w błotnikach i oczywiście stickery. Cały projekt ma na celu zbliżyć się jak najbardziej, lub po prostu stać kultowym Civicem Ferio. Dlatego jeśli trafiają się jakieś Ferio rarytasy, to zaraz lądują na aucie, tak jak lusterka z foldingiem, właśnie z tej kultowej wersji. Samochód
ma być idealny w każdym calu, a więc i jazda nim musi być przyjemna i wygodna. Dlatego właściciel nie zdecydował się na typową glebę z obniżeniem rzędu co najmniej 6 centymetrów i opony ze skrajnie niskim profilem. W samochodzie podróżują dzieci i żona, to też padło na zawieszenie Kayaba AGX + Eibach Pro Kit. Konfiguracja ta daje komfort i akceptowalny w codziennym użytku prześwit, a w połączeniu z zainstalowanymi rozpórkami i stabilizatorem tylnym nie ma problemu ze zwinnym pokonywaniem zakrętów. Opony w rozmiarze 195/50r15 założone na estetyczne piętnastki również są wystarczające jak na codzienną jazdę i kilka żwawszych przejazdów od czasu do czasu. Wiemy już jak Civic ceelxa wygląda i jak się prowadzi, ale to co cenimy w Hondach to ich serca. Uwielbiające wysokie obroty silniki, które mając 1500 centymetrów sześciennych potrafią dotkliwie zranić niektórych dwulitrowych konkurentów. Prezentowany egzemplarz posiada seryjną jednostkę napędową – d15b2 – 1.5 mające katalogowo 90 KM, ale na chwilę obecną koni jest już sporo więcej. Plan był taki, aby zbudować szybkie 1.5. Oczywiście łatwiejszym wyjściem jest swap na np. d16z6 lub coś naprawdę mocnego z serii B, ale nie o to chodziło właścicielowi. Chciał grzebać seryjny silnik i z powodzeniem założenie to realizuje. Podstawą był skrupulatnie przeprowadzony remont i tak zwane mini-me. O co chodzi? Chodzi o przejście na pełny wtrysk i założenie głowicy ze zmiennymi fazami rozrządu (od silnika d16z6). Daje to sporo, a żeby było ciekawiej, na tym się nie skończyło. Pojawiły się inne tłoki (z silnika d13b2), zmieniony kolektor dolotowy i wydechowy 4-2-1. To cały czas nie koniec, aby dopełnić dzieła potrzebne były nowe świece i kable
zapłonowe, plus oczywiście nowe płyny ustrojowe i wpływający nie tyle na osiągi, co na wrażenia wizualne komplet silikonowych węży wodnych w kolorze niebieskim . Z rzeczy widocznych, ale i poprawiających właściwości silnika jest jeszcze filtr stożkowy + tzw. „parówa”. Z kolei to co działa a nie jest widoczne gołym okiem, to obowiązkowa rzecz przy każdym mocno zmodyfikowanym silniku – strojenie. Mapa została przystosowana do obsługi nowej głowicy, przy okazji odcięcie zapłonu ustawione jest na 8200 RPM, a Vtec załącza się przy 5200 RPM. Operację trzeba będzie jednak powtórzyć, bo od momentu korekty mapy doszły między innymi wyżej wspomniane tłoki od d13b2, a już niedługo zawitają kolejne zabawki. Na sto procent będzie to wydech o średnicy 2,25 cala, zakończony tłumikiem końcowym twin loop i regulowane kółko rozrządu. Części te powinny pojawić się pod maską w najbliższym czasie. Zawartość komory silnika to nie tylko większe parametry. Przy idealnym nadwoziu czar pryskał by, gdyby otwarta maska ukazywała zachlapaną olejem pokrywę zaworów i pajęczyny pomiędzy kablami zapłonowymi. Nic z tych rzeczy. Tu także liczą się detale, dlatego silnik błyszczy, mocowanie akumulatora, chłodnicy i pokrywa pomalowane są w jeden kolor (zieleń). Korek oleju (tak samo jak i wlewu paliwa) noszą logo Mugena, a nowe kable zapłonowe zdobią separatory Vision. Samochód wygląda, rozpędza się, musi jeszcze hamować. Z tym również nie ma problemu, bo oprócz odpowiednich opon, założone zostały tarcze hamulcowe na tył z wersji EG5 zamiast seryjnych bębnowych i przednie 262 mm. Wnętrze jak na razie jest po prostu czyste i utrzymywane cały czas w stanie idealnym. Jedyne zmiany to tarcze będące repliką tych z wersji SiR, zielone wskazówki, ringi zegarów i długa konsola. Odnośnie Car-audio Karol napisał: „ryk vitka przez parowe wystarczy”. Chyba wszystko jasne.:) W planach przewidywane jest całe kompletne wnętrze Ferio. W naszym kraju takich rarytasów niestety nie kupi się na najpopularniejszym portalu aukcyjnym, ani na przeciętnym szrocie. Czekamy cierpliwie, obserwując kolejne poczytania ceelx’a, pewne jest, że auto kiedyś zostanie doprowadzone do ideału ostatecznego. Warto wspomnieć, że jest to jeden z tych Civiców w naszym kraju, który wraz z kolejnymi modyfikacjami w pewnym momencie nie zboczył w kierunku tylko i wyłącznie modów mechanicznych. Mimo sporo większej niż seryjnie mocy, w środku nie ma przerażającego ryku przelotowego wydechu, a na tylnych siedzeniach spokojnie siedzieć mogą roześmiane dzieciaki. O to właśnie chodzi, ładny, dynamiczny i funkcjonalny samochód. JDM… USDM… Można się sprzeczać o skróty. Fani modelu zazwyczaj na początku określają nurt, jakim mają zamiar kierować się przy modyfikacjach, tak samo zrobił ceelx. Cały czas ma zamiar przemienić swoją Hondę w Ferio, wyglądające jakby dopiero co przyjechało ze słonecznej Arizony. Nie da się ukryć, że mimo obranego stylu w kolejnych zmianach widać po prostu serce wkładane w auto, a nie ślepe patrzenie na to co jest cool, jdm, usdm, czy jakiekolwiek. Zamiast zabawy z seryjnym silnikiem, można było włożyć większy, mocniejszy… Nadwozie pochłonęło masę czasu i pracy, a kolejne rzadkie gadżety są efektem wielu godzin przeszukiwania Ebay’a i for internetowych, jednak czy nie było warto? Było warto i na pewno na tym się nie skończy. Wystarczy odszukać wątek na którymś z for, aby przeczytać, że właśnie dotarły nowe nakrętki kół, cały czas przewija się temat wyboru felg… I masa innych ciekawych pomysłów. Coś się dzieje każdego dnia, nie ma chwil zwątpienia, a myśl o sprzedaży nie pojawiła się w głowie nawet na chwilę. W kategorii najlepszych sedanów budowanych w naszym kraju auto ceelxa stawiamy bardzo wysoko i czekamy na dalsze postępy z prac. Taką a nie inną ocenę popierają zresztą nie tylko Polacy, opisywana Honda została samochodem czerwca portalu www.civic-eg.com. Wcale nas to nie dziwi bo auto i właściciel w pełni zasługują na ten tytuł, nie pozostaje nic innego jak tylko pogratulować.:)
Tekst: Michał Kwapis
Foto: Karol „ceelx” Karpowicz









