Fiat Seicento 1.4 16v

014Wszyscy sądzą ze fiat seicento to samochód dla kobiet lub starszych ludzi. Niestety jest to mylny tok myślenia, ponieważ Seicento bardzo dobrze nadaje się pod budowę samochodu do zabawy. Niska masa własna i możliwość swapowania wielu silników otwiera przed chętnym olbrzymie możliwości. Nie inaczej było z SC Mariusza, fabrykę opuścił on wyposażony w silnik 1.1 8v o mocy 55KM co niestety bardzo szybo się znudziło i powstał pomysł na modyfikacje.Tak silnik 1.1 ustąpił miejsca nowemu silnikowi 1.2 8v z Fiata Punto. Głowica tego silnika została splanowana, kanały 009zostały wypolerowane i powiększone, seryjny wałek rozrządu zastąpił miejsca sportowemu odpowiednikowi od Heinricha. Aby uwolnić więcej mocy został zakupiony kolektor wydechowy Kałuży 4-2-1,aby kolektor spełniał swoje zadanie trzeba było powiększyć układ wydechowy do 50mm, co doszło do skutku. Pod wszystkie te mody został napisany program przez centomaniaka Tommiego z Warszawy. Modyfikacje te dały efekt w postaci 92KM i 108NM. Pozwoliło to podczas zawodów na ¼ mili uzyskać czas 16,18 sekundy. Niestety i ten silnik po pewnym czasie przestał już sprawiać frajdę właścicielowi i trzeba było poszukać nowej opcji. Tak postanowiono znowu zmienić jednostkę napędowa tym razem na 1.4 16v. Sam silnik seryjnie dysponuje mocą 100 KM i 130 Nm co pozwoliło by już sprawnie jeździć tym samochodem. Niektórzy powiedzą jakim cudem do takiego małego samochodu ma się zmieścić taki silnik. 003Nie było z tym najmniejszego problemu, obyło się bez większych przeróbek i silnik wylądował w komorze małego fiata. Niestety samo umieszczenie silnika to połowa sukcesu, trzeba go jeszcze odpalić i zacząć jeździć samochodem. Z tym pierwszym nie było tak łatwo, seryjna wiązka nie do końca pasowała wiec było trzeba coś z tym zrobić. Pomysł był prosty zaadaptować wiązkę i kolektor ssący z silnika fiata 1.2 16v. Operacja ta została zakończona sukcesem i silnik zagadał. Kolejna przeszkoda był kolektor wydechowy, seryjny ni jak nie chciał się zmieścić i trzeba był też cos z tym zrobić. Wybór padł na kolektor renomowanej firmy super sprint (4-2-1). Po tych zabiegach samochód był gotów do jazdy i rozpoczęło się żmudne doc006ieranie silnika, który był nowy. Podczas tego procesu pojawiły się kolejne rzeczy dbające o przyrost mocy. Na pierwszy ogień poszedł kolektor dolotowy, pojawił się kompletny dolot od Węglarskiego. Seryjne wałki ustąpiły tez sportowym odpowiednikom Świątka. Pod te modyfikacje został przestrojony seryjny komputer. Wszystkie te modyfikacje pozwoliły uzyskać z tego silnika 115 KM i 145 NM. Na tym silniku samochód pojawił się także na starcie ¼ mili i tym razem czas to 14.99 sekundy. To nie wszystko na co stać ten samochód, właściciel zapowiada walkę o jeszcze lepsze czasy. Samochód prócz dopracowanego silnika wyróżnia się z tłumu niebanalna stylistyką. Spotykając tego fiata na drodze można spodziewać się bardzo szybkiego manewru wyprzedzania.


About Michał Pytloch