Budujemy Driftowóz (część I)

gruuz-2Wielu z fanów japońskiej motoryzacji mimo, iż posiada samochody RWD nie pała miłością do driftingu. U niektórych zmienia się to po pierwszych próbach jazdy bokiem. Tak było właśnie w przypadku Jasia, który posiada seryjną S13 i nigdy nie miał styczności z driftingiem. Zmieniło się to po wizycie na torze w Wyrazowie. Nowo odkryta pasja wymagała przygotowania samochodu od podstaw. Zapadła więc decyzja o zakupie nowego. Nissan wykorzystywany jest do jazdy na co dzień. dg-1Znaleziono więc gołą budę i kompletny silnik SR20DET. Za sprawą znajomych z nissantech.pl wszystkie elementy pojawiły się u nowego właściciela i rozpoczęły się pracę. Zabrano się za przygotowania nadwozia, na którym było widać już oznaki starości. Dach jak i błotniki wymagały gruntownego odświeżenia. Pracę w 100% postanowiono wykonywać we własnym zakresie co jest rzadkością w tych czasach. Podczas prac nad lakierem zajęto się także wnętrzem. Pozbyto się wszystkich mat wygłuszających oraz wszystkiego co podczas driftu będzie zbędne. Zadbano także o zwiększenie sztywności nadwozia. Równolegle do prac nad nadwoziem trwały prace nad silnikiem i przeniesieniem nagruuz-7pędu. Z silnika zostały zdemontowane wałki rozrządu, które zostały wyczyszczone. Prace tez ruszyły przy przeniesieniu napędu. Postanowiono zdjąć skrzynie, podczas tej operacji sprzęgło okazało się jeszcze seryjne co dobrze wróży.  Niestety mała ilość okładziny spowodowała przymus jego wzmocnienia, co i tak było wcześniej planowane. Pojawiły się także podkładki układu kierowniczego, które powiększyły skręt przednich kół. Nie zapomniano także o hamulcach, postawiono na nowszą konstrukcje z modelu s14. Na razie prace posuwają się w tempie, które było zaplanowane. Cieszy to wszystkie osoby pracujące przy projekcie. Niebawem pojawi się dalsza relacja z prac. Zapraszamy.

About Michał Pytloch